Aktualności

TEST SPODNIOBUTÓW - Caperlan model Respi 5C. / 2016-10-12 10:36:05

TEST SPODNIOBUTÓW - Caperlan model Respi 5C.

 

 

 

 

 

 

 

TEST SPODNIOBUTÓW - Caperlan model Respi 5C.

Od jakiegoś czasu często młodsi stażem koledzy oraz Ci bardziej doświadczeni pytali, jakie oddychające spodniobuty bym polecił, o których modelach słyszałem pochlebne opinie, które modele i marki używają zawodnicy na zawodach itd. Zaznaczę, że chodzi tu o spodniobuty raczej w wersji ekonomic i standard do kwoty powiedzmy 1200 zł.
Ciężki to temat, bo, mimo, że posiadałem spodniobuty różnych producentów oraz różne modele, to cały czas „temat” bardzo mocno ewoluuje. Bez cienia wątpliwości, jeśli w sprzedaży byłby Vision Extreme, oczywiście produkowany z tych samych membran i z zachowaniem identycznych procesów technologicznych, to były to „gacie pancerne”. Po tych spodniobutach, które katowałem chyba 5 lat, przerobiłem inne Visiony, tańsze modele Simmsów, Taimeny, Hogmany. Jednak żywotność tych spodniobutów była średnia, a nawet bardzo słaba. O spodniobuty staram się dbać, ale łowię w trudnych warunkach głównie na rzekach Jury Krakowsko - Częstochowskiej, więc „gacie” lekko nie mają. Następny model, który do niedawna śmiało bym polecił, bo miałem 3 sezony i sprawował się bardzo dobrze, to pierwszy wypust visionskich Ikonów . Niestety obecny model to nie to samo, i to bardzo, bardzo delikatnie rzecz tylko ujmując.
No i dopadał mnie ten sam problem, co kolegów, którzy pytali, co wybrać, musiałem kupić nowe spodniobuty. Simmsy i Patagononie zdecydowanie za drogie. Visionów nie chcę nawet za darmo, Orvisa nigdy nie miałem. Co tu kupić? Raz się żyje, zaryzykowałem i kupiłem „decatlonowskie” Caperlany model Respi 5C. Słyszałem o nich wiele dobrego, więc jak postanowiłem, tak zrobiłem.

Do napisania tego tekstu przyczynkiem były też liczne pytania kolegów, podczas Muchowych Mistrzostw Polski ,czy tez innych zawodów GP, na zasadzie : „jak Ci się sprawują te gacie”, „czy jesteś z nich zadowolony”, „warte to coś”? W poniższym tekście postaram się napisać coś o tych spodniobutach, bo uważam, że są warte opisania. Może nie będzie to do końca obiektywna opinia, bo mam je niespełna rok, ale z drugiej strony niektóre „gacie” renomowanych firm nie wytrzymały nawet połowy z tego czasu.
Pierwsza sprawa, zakupu dokonałem drogą internetową, bo jedynym sklepem, który może mieć je w swojej ofercie stacjonarnej jest Decathlon na Targówku w Warszawie. I to jest uważam jedyny, i to spory, minus tego produktu. Brak możliwości zakupów sklepach stacjonarnych, przymierzenia może wielu chętnych odstraszać. Co prawda, można zamówić na sklep stacjonarny, aby tam przyszły i przymierzyć, ale trzeba dokonać wcześniej zapłaty. Nie ma strachu, jeśli coś będzie nie tak, zwrot pieniędzy następuje natychmiastowo.
U mnie obyło się bez problemów. Pierwsze wrażenie po otwarciu paczki, małe, pozytywne zaskoczenie. Caperlany model Respi 5C spakowane są w bardzo fajny futerał-torbę transportową, z ciekawym patentem z podwójnym zamkiem pozwalającym zmniejszać i zwiększać objętość . Niby nic, ale robi jednak różnicę. Dane którymi producent opisuje produkt to : 100% PES (nieprzemakalne i oddychające, 5 warstw, wodoodporność 5000 mm słupa wody), skarpeta neoprenowa, plastikowe akcesoria Duraflex oraz szczelne suwaki YKK, but/skarpeta: 100% guma - chloropren (CR) – neopren, kieszeń wewnętrzna nie jest szczelna, zapinana na suwak, 2 kieszenie zewnętrzne zapinane na suwak.
Opis, opisem, ale jak to wygląda w praktyce?
Spodniobuty Caperlana wykonane są bardzo staranie i widać, że zadbano w nich o każdy szczegół. Na pierwszy rzut oka wyglądają na pancerne. I tak jest naprawdę 5 warstw membrany oddychającej + do tego wzmocnienia i warstwa ochronna ( coś w rodzaju mikrogumy) na pośladkach, piszczelach, kolanach oraz wewnętrznych stronach kostek. Daje produkt naprawdę odporny na wiele czynników zewnętrznych. Wydawać by się mogło, że takie wzmocnienia podnosi znaczenie wagę i sztywność całości, i na pewno tak jest, ale nie na tyle, aby odczuwać jakiś dyskomfort. Mój dyskomfort był zdecydowanie nawet mniejszy podczas przedzierania się przez chaszcze, klękania na kolanach czy tez siadania na „czterech literach”. W tego typu sytuacjach nie musiałem się zastanawiać i myśleć o tym, aby, nie daj boże, nie było ostrzejszej trawki czy gałązki, które mogłyby uszkodzić membranę. Obszary wzmocnień spowodowały na pewno też obniżenie oddychalności to fakt, ale również nie zauważyłem jakieś dużego odstępstwa, a podczas łowienia, przemieszczam się dużo i często łowię, nawet nie wchodząc do wody. Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie tego gumowego wzmacniania na wewnętrznych stronach ochraniaczy, które naciągamy na buty. Z mojego doświadczenia jest to element, który najszybciej zawsze się przeciera i niszczy, a to wzmocnienie niewątpliwie zapobiega temu. Oczywiście szwy uszczelniane od wewnątrz, ale to już standard. Ogólnie z dopasowaniem nie ma problemu, choć „czytałem w sieci”, że niektórzy mają problem z dopasowaniem rozmiaru tych spodni, bo skarpeta neoprenowa często jest za mała w stosunku do pozostałości. Ja takiego problemu nie miałem. Spodnie są bardzo wysokie to znaczy bardzo wysoko sięgają w górę, co może być dla niektórych wadą a niektórych zaletą. Wysoki stan nie krępuje ruchów, bo górna krawędź spodniobutów jest wyprofilowana pod pachami. Spodnie możemy dopasować przez powiedzmy 3 systemy : standartowe regulowane szelki górne, pasek boczny oraz zamek centralny na brzuchu i piersiach. Wygodne szelki górne regulowane i zapinane na taśmę velcro w tylnej części, tj. na plecach, mają sporą szerokość i są podszyte miękką pianką EVA. Na ogromny plus zasługuje w tych spodniach boczny regulowany pasek ze specjalnym wzmocnieniem, usztywnieniem na tylną cześć pleców. Zaletą tego pasa oprócz możliwości ściągnięcia i dopasowania spodniobutów do sylwetki, a zwłaszcza usztywnienia pleców w części lędźwiowej. To wzmocnienie, na tym odcinku, jest bardzo odczuwalne podczas długiego wędkowania lub łowienia na nimfę z wyciągnięta ręką z wędką. Doceni to każdy, bowiem mocno ten patent odciąża nasz kręgosłup i mięśnie. Spodniobuty wyposażone są w zapięcie na suwak, które znajduje się z przodu, nie jest to zamek, który powiedzmy rozpina spodniobuty całkowicie ale powoduje tylko otwarcie takiej zakładki materiałowej dla osób z większym „mięśniem piwnym”, bardzo fajna sprawa, dodatkowo dzięki temu pomysłowi, odpinając zamek i rozluźniając dopasowanie, zwiększmy cyrkulacje powietrza.
Spodnie są wyposażone w dwie kieszenie na piersiach zamykane na zamek, oraz kieszeń wewnętrzna, ale kieszeń ta nie jest, niestety, wodoodporna. Szkoda, bo by się przydał na kluczyki czy dokumenty do auta.
Skarpety w Respi 5C wykonane są z neoprenu, na części podeszwowej punktowo podgumowywane, co zapobiega przesuwaniu się stopy w bucie. Nie wiem, z jakiej grubości neoprenu jest wykonana skarpeta neoprenowa, ale jest chyba najcieńsza z wszystkich to tej pory, z jakimi miałem do czynienia. Trzeba to wziąć pod uwagę, szczególnie w chłodniejsze okresy roku wędkarskiego, i zabezpieczyć w tym okresie stopę w grubsza skarpetę.
Całość skomponowana w jedną, dopracowaną w szczegółach całość. Przez niespełna rok nie zauważyłem i nie doświadczyłem przecieków, nadmiernego zużycia czy innych ukrytych wad. Uważam, że przykład spodniobutów „decatlonowskiech” Caperlanów dokładnie modelu Respi 5C, pokazuje, że da się wyprodukować produkt i tani i bardzo dobry. Stosunek ceny do właściwości i trwałości uważam za bardzo dobry. Przez rok czasu użytkowania w ciężkim terenie spodniobuty pozostawiły w tyle wiele produktów renomowanych firm, które nie wytrzymały takiej próby czasu. Wiem, że rok czasu to zbyt mało, aby ocena była nad wyrost, ale jeśli Respi 5c wytrzymają jeszcze jeden sezon, a jestem raczej tego pewny, to warte były wydanej każdej złotówki.

teks i fot. Daniel Kasprzak


 

Sztuka Łowienia / 2016-10-12 10:13:51

Sztuka Łowienia

Polecamy 38 nr "Sztuka Łowienia" a w niej artykuły naszych klubowych kolegów.

1. Andrzej Biernacki "Jeżeli szaleństwo ma granice..."
2. Daniel Kasprzak "40-te Mistrzostwa Polski Seniorów. "

 

Zarybiania Warta i Wiercica / 2016-10-11 19:32:42

Zarybiania Warta i Wiercica

Jesienne zarybianie - Warta - Wiercica !!!!!!

Kilka dni temu członkowie Jurajskiego Salmoklubu brali udział w jesiennym zarybianiu rzek jurajskich ; Wiercicy i Warty odcinka "No Kill".
Do wód będących pod opieką naszego klubu trafiła spora ilość lipieni i pstrągów potokowy. Oby jak najdłużej ryby, które trafiły do wody były mieszkańcami naszych rzek.


 

Akcja SSR / 2016-10-11 19:27:47

Akcja SSR

Wiercica - Julianka, Warta "No Kill" : akcja SSR.

Ostatni weekend był pracowity dla Strażników Społecznej Straży Rybackiej z Jurajskiego Salmoklubu. Patrolowana górski odcinek Wiercicy, zbiornik Julianka, oraz Wartę na odcinku "no kill" a więc wódy będące pod opieką naszego klubu.
W wyniku akcji między innymi, ściągnięto na Wiercicy jedna samołówkę.


 

40 Muchowe Mistrzostwa Polski Seniorów, Lesko 2016 r. / 2016-10-11 19:18:31

40 Muchowe Mistrzostwa Polski Seniorów, Lesko 2016 r.

Muchowe Mistrzostwa Polski Seniorów, 19-21.08. 2016 r. Lesko


Drużyna Jurajski Salmoklub Częstochowa EGO :
1. Daniel Kasprzak
2. Bartosz Magnuszewski
3. Kamil Radosz

Druga drużyna Jurajski Salmoklub Częstochowa reprezentująca PZW Okręg Częstochowa :
1. Łukasz Winiarski
2. Michał Birkowski
3. Radosław Lubas

POŁAMANIA KIJA !!!!


 

Kolejny krok do normalności ;-) / 2016-10-11 18:44:48

Kolejny krok do normalności ;-)

 

 

 

 

Uchwała nr 25
Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego z dnia 10.05.2016 w sprawie: wnioskow z Zebrań Walnych kół PZW Okręgu Cz-wa 2015/16
Na podstawie § 46 pkt. 15 Statutu PZW uchwala się co następuje:

..." Wniosek klubu Salmoklub – zakaz spinningowania na wodach krainy
pstrąga i lipienia w okresie ochronnym pstrąga potokowego. Rozpatrzono
w odniesieniu do rzeki Kocinki i Warty" ...

Uchwała nr 21

Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego z dnia 10.05.2016
w sprawie: zakaz połowu na spinning.

Na podstawie § 46 pkt. 15 Statutu PZW uchwala się co następuje:
Zarząd Okręgu podjął uchwałę o zakazie połowu metodą spinningową na rzece : Warcie i Kocince , stanowiących Krainę Pstrąga i Lipienia w okresie ochronnym pstrąga potokowego

Uchwała wchodzi w życie z dniem 01.01.2017 roku.

 

TEST ZESTAWU EGO PIKE SYSTEM / 2016-07-07 08:16:33

TEST ZESTAWU EGO PIKE SYSTEM

EGO PIKE SYSTEM – test

Łowienie metodą muchową szczupaków przeżywa na świecie, jak i w Polsce, dynamiczny rozwój. Łowienie Esoxów na muchę dopadło kilka lat temu i mnie. Przez   te   kilka   lat   zbierałem   doświadczenie,   i   miałem   okazję   łowić   kilkoma   albo   nawet   kilkunastoma  zestawami  szczupakowymi, głównie  w klasach    # 8-10, w długościach od 265cm - 310cm. Był to zarówno sprzęt renomowanych firm oraz tzw. wędkarski chrust . Na chwilę obecną śmiem twierdzić, że najbardziej optymalna muchówka na szczupaki, to kij o parametrach 9`#9 aftm. Do łowienia zarówno z brzegu, z łódki czy też z pływadełka.  A kijem, który uważam za ideał kija do szczupakowego muchowania, był nieodżałowany Sage Xi3 990-4B długość 9 stóp, klasa AFTM 9 w 4-składzie. Tym bardziej z dużą radością oczekiwałem na testowanie zestawu, z względów na parametry bilźniacze do w/w Sage-a.

W skład zestawu EGO PIKE SYSTEM wchodzą;

  • Wędka 9' w klasie 9 AFTM – wyposażona w tubę ochronną.
  • Kołowrotek EGO BEETHOVEN 9/10 ( w chwili obecnej zastąpiony w zestawie przez kołowrotek EGO PIKE  9/10/11 )
  • Sznur EGO AGRRESOR o długości 30 metrów z głowicą 8-metrową o wadze 24 gram.
  • Podkład o mocy 30 lb.

p1a.jpgp4.jpgp7.jpg

Wędka wykonana jest bardzo solidnie i starannie. Blank o kolorze niebieskim w 4 składzie, zapakowany i dostarczony w wysokiej, jakości tubie ochronnej. Producent zadbał i zaplanował w tym kiju każdy szczegół i detal. Omotki położone są równo i starannie. Blank jest prosty, a poszczególne części dokładnie spasowane. Przelotki odpowiedniej wielkości zapewniającej płynne i bezproblemowe przechodzenia grubej szczupakowej linki. Rękojeść korkowa z elementami korko-gumy. Dodatkowo plusem jest znany z innych wędek EGO system oznaczeń na poszczególnych częściach blanku, w białe kropki, ułatwiający prawidłowe złożenie całości.  Wędka wygląda naprawdę bardzo ciekawie, solidnie i nie ma się, do czego doczepić. Jedynemu minusem jest, jakość korka, ale o tym później.

Co do samej klasy wędki to wiadomo, że w Polsce nie ma za dużo wód, które obfitują w metrowe szczupaki. Dla tego można by szczupaki łowić na wędki w klasie #7, ale stosowane przynęty i ich wielkość i konstrukcja, skłania bardziej do zastosowania sprzętu w okolicach #9 aftm. Dlatego wędka EGO parametrami kapitalnie się wpisuje w szczupakowy sprzęt. Kijem bardzo fajnie się rzuca, super niesie zarówno mniejsze i duże muchy. Podczas testów największymi muchami, jakimi rzucałem, były muchy o długości około 25 cm. Akcję kija określiłbym  jako medium fast, jednak bardziej w kierunku fast. Mimo, że kij EGO jest szybki i ma swoją moc, nie jest  to „kij od szczotki”,  jest kijem, o dziwo, spolegliwym. Podczas rzutów pięknie ładuje mocny i mięsisty blank, by następnie oddać energię podczas wyrzutu. Mimo, że to klasa #9, kijem rzuca się na prawdę na duże odległości bezproblemowo i bez zbędnego wysiłku. W efekcie końcowym, kij z systemu EGO PIKE, to wędka o stosunkowo szybkiej akcji, z tendencją do dość łatwego wchodzenia w ugięcia. Po drugie „mięsistość” blanku oraz ładne ładowanie się podczas rzutu, sprawiają, że sprzętem operuje się naprawdę rewelacyjnie. Podczas testów zarówno jesiennych, jak i wiosenno - letnich w kraju i zagranicą, nie udało się złowić na testowany sprzęt dużych ryb, jednak ryb do 70 cm złowiono dość dużo.  I kij podczas holu takiej wielkości zdobyczy, fajnie pracował, zanotowano prawie zerową ilość spadów.

Jednak aby nie było tylko achów i ochów… kij zaliczył jedna poważną wpadkę, niestety w moim egzemplarzu odnotowano po kilkunastu wyjazdach dość duży uszczerbek szpachli, która wypełnia rękojeść korkową. Dla mnie to nie problem, bo wypełniłem sobie braki i wszystko jest ok, ale proponowałbym producentowi, aby wykorzystywać na rękojeść lepszej jakości korek lub zastąpić go rękojeścią piankową.

p171.jpgp16.jpgp9.jpg

Kij to jedna sprawa, drugą bardzo istotną rzeczą w zestawie szczupakowym jest linka muchowa, która odpowiada za nośność naszych szczupakowych „kurczaków”. W czasie testów używałem do łowienia dwóch linek, jednej sygnowanej przez producenta i dostępnej w zestawie pływającej-EGO AGRRESOR, o długości 30 metrów z głowicą 8-metrową o wadze 24 gram drugą była linka Airflo cold saltwater double hand beach line intermedia #9/10. Jeśli chodzi o linkę z zestawu EGO AGRESSOR, pracę nad tym modelem trwały prawie 2 lata i jest moim zdaniem sznurem bliźniaczym  z RIO OutBound. Sznur posiada bardzo agresywną głowicę, która została oddzielona od runnigu niebieskim paskiem.  Głowica zakończona jest oryginalnie zarobioną pętlą, do której przywiązujemy bezpośrednio przypon. Kolor głowicy i  runningu  to żółty z niebieskim odcinkiem miedzy tymi elementami. Linka przez swoją konstrukcję świetnie ładuje blank i wynosi duże muchy bez problemu na duże odległości. Plusem sznura jest to, że późna jesienią, mimo spadku temperatury, nie spowodowało to zbytniej sztywności.

Linka połączona jest z kołowrotkiem podkładem o mocy 30 lb, nawiniętym na kołowrotek. Niedane mi było przetestować jego wytrzymałości, ale mam nadzieję, że uda się mieć na tym kiju takiego Esoxa, który wyciągnie cała linkę do podkładu. Całość testowanego zestawu dopełniał kołowrotek EGO BEETHOVEN #9/10, który w chwili obecnej zastąpiony został w zestawie przez kołowrotek EGO PIKE  #9/10/11. Niesyty nie miałem tego kołowrotka w ręku, więc nie będę sie na jego temat wypowiadał.

s2.jpgs1.jpg13083349_712978182177401_3363170321062523928_n.jpg

Podsumowanie.

Zestaw EGO PIKE SYSTEM to świetnie spasowany zestaw. Bardzo dobra propozycja na początek przygody z uganianiem się z muchówką za szczupakami.  Wędkarz otrzymuje gotowy, spasowany komplet, nie musi się zastanawiać, jakie poszczególne elementy zestawu zakupić.  Dzięki swoim właściwościom i parametrom, zestaw ten znajdzie też zwolenników wśród zaawansowanych wędkarzy. Oczywiście sprawdzi się doskonale przy połowach nie tylko szczupaków, ale równie z czystym sumieniem polecę go na głowacicę. 

Podsumowując. Doskonała cena, bardzo dobre parametry, dobre wykonanie.

 Zestaw jest zdecydowanie warty swojej ceny !!!

Muchowe Mistrzostwa Okręgu PZW Częstochowa 12.06.2016 r., Soła - Łowisko Moszczanica. / 2016-07-07 07:03:50

Muchowe Mistrzostwa Okręgu PZW Częstochowa 12.06.2016 r., Soła - Łowisko Moszczanica.

Muchowe Mistrzostwa Okręgu PZW Częstochowa 12.06.2016 r., Soła - Łowisko Moszczanica.

Tegorocznym organizatorem z ramienia ZO PZW w Częstochowie został nasz, Jurajski Salmoklub Częstochowa. Zawody zaplanowano na dzień 12 czerwca 2016 r. Dzięki uprzejmości Okręgu PZW Bielsko Biała, zmagania mające wyłonić najlepszych muszkarzy naszego okręgu, odbyły się w pierwszej turze na rzece Sole, od mostu drogowego w Milówce do mostu drogowego w miejscowości Cięcina. Innowacją tej rangi zawodów, było przeprowadzenie drugiej tury zawodów na wodzie stojącej, konkretnie na łowisku wędkarskim "Żywiec Moszczanica".
W zawodach wystartowało dwudziestu pięciu seniorów i jeden junior.
Po porannej odprawie i sprawnie przeprowadzonym losowaniu, zawodnicy rozeszli się na stanowiska i sektory na rzece Sole, aby rywalizować w 3 godzinnej turze. Jeśli chodzi o wyniki, to przepiekana rzeka, jaką jest Soła ugościła Częstochowskich muszkarzy lipieniami i pstrągami potokowymi, które przez niski poziom wody w rzece oraz w ostrym słońcu, były bardzo trudne do złowienia. Po 3 godzinach rywalizacji zawodnicy i sędziowie przenieśli się następnie na łowisko "Żywiec Moszczanica", by po regeneracji posiłkiem oraz krótkim odpoczynku zacząć łowić ryby łososiowate na wodzie stojącej. Tutaj muszakarze musieli wykazać się dużym kunsztem i taktyką tym bardziej, że co 30 minut następowało przejście o kilka stanowisk ,w efekcie tego każdy z łowiących w czasie całej tury ?obszedł staw do okoła?, łowiąc na różnych stanowiskach. Na wodzie stojącej najskuteczniej połowili Ci, którzy łowili na sucha muchę oraz na małe bardzo lekkie strimerki.
Nad sprawnym przebiegiem imprezy czuwali sędziowie: Jacek Paszkiewicz i Florian Pluta. Impreza odbyła się bez żadnych przeszkód i została wzorcowo oceniona przez uczestników, sędziów i osoby towarzyszące.
Nie do pokonania okazali kolejny raz członkowie Jurajskiego Salmoklubu Częstochowa, podtrzymując kolejny raz z rzędu prymat w Muchowych Mistrzostwach Okręgu oraz wygrywając klasyfikację indywidualną oraz drużynową.
Wyniki zawodów:
Seniorzy:

1. Michał Birkowski JURAJSKI SALMOKLUB CZĘSTOCHOWA
2. Bartosz Magnuszewski JURAJSKI SALMOKLUB CZĘSTOCHOWA EGO
3. Marek Kielan PZW Mykanów FLY

Drużynowo :

1. Jurajski Salmoklub Częstochowa Tiger Trout ( Kamil Radosz, Hubert Wawrowski, Łukasz Winiarski)
2. Jurajski Salmoklub Częstochowa EGO (Daniel Kasprzak, Bartosz Magnuszewski, Przemek Benduch)
3. PZW Mykanów FLY ( Marek Kielan, Jacek Chrząstek, Zenon Karwala)

Junior :

1. Dawid Witkowski PZW Mykanów

Muchowy Mistrz Okręgu oraz drużyna Juraskiego Salmoklubu będą reprezentować PZW Okręg Częstochowa na sierpniowych, Muchowych Mistrzostwa Polski, które odbędą się nad Sanem.
Jurajski Salmoklub Częstochowa serdecznie dziękuje wszystkim uczestnikom zawodów, sędziom, a w szczególności Okręgowi PZW Bielsko Biała za udostępnienie miejsca na zawody oraz Andrzejowi Zawadzie gospodarzowi "Łowiska Moszczanica".

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 >  ostatnia

Partnerzy i Przyjaciele:

puchar-warty pzw starowka galeria zdjęć
© 2016 Salmoklub Częstochowa. All Rights Reserved.
projekt i wykonanie: intersum.pl
^ Powrót do góry strony